6 grudnia o godz. 12.40 w ZSM odbędzie się konferencja metodyczna dla nauczycieli wychowania fizycznego szkół ponadgimnazjalnych w Elblągu. Program przewiduje:
-2 lekcje otwarte poświęcone tematom: „ćwiczenia ruchowe przy muzyce” oraz „doskonalenie elementów gimnastycznych w obwodzie ćwiczebnym”;
-prezentację na temat „Ekonomiczne konsekwencje zmiany stylu życia”;
-oraz dyskusję.
Organizatorami konferencji są: doradca metodyczny elbląskiego ODN- p. Lech Strępski i nauczyciel w-fu ZSM p. Daniel Żachowski.
Po długotrwałym uzupełnianiu bazy absolwentów, pragniemy powiadomić, iż została ona powiększona do roku 2003.
Dziękujemy Panu inż. Grzegorzowi Bidzińskiemu z ZPHU Klimat-El za pomoc finansową przy organizowaniu pracowni logistycznej.


Dzień, jak co dzień. Zwyczajne wtorkowe zajęcia. Technologia informacyjna, wychowanie fizyczne i to, co zawsze - wielki marsz na drugie piętro szkoły. Spóźniony wchodzę do klasy w eskorcie trzecioklasistów. Koledzy oznajmili nam, że w auli odbędzie się zebranie z pedagogiem szkolnym i mamy zabrać ze sobą zeszyt i coś do pisania. Było to zgodne z ogłoszeniem wywieszonym na kolumnie w centrum holu szkoły. Po drodze do auli widziałem dziwne poruszenie wśród uczniów, lecz nie przejmowałem się tym zbytnio.
Gdy wszedłem do środka, ujrzałem zamiast pani pedagog grupę trzecioklasistów z farbami w dłoniach. Pomyślałem, że będzie to spotkanie integracyjne i będziemy malować coś na plakatach, ale to było tylko błędne skojarzenie. Uświadomiłem sobie, że trzecioklasiści nie bez powodu nas tutaj przyprowadzili. Otrzęsiny były niespodziewane i zaskoczyły większość z nas. Po krótkiej chwili wszystko było jasne, tłum szczęśliwych kolegów ze starszych klas ruszył na nas z pędzelkami i farbami. Po wymalowaniu nas doszczętnie przyszedł czas na kocenie.
Starsi koledzy wybrali 4 osoby. Nikt nie wiedział, w jakim celu. Lecz gdy zobaczyłem jak jeden z licealistów wyciąga zza szafki worek z mlekiem wszystko stało się jasne. Kazano im pić mleko z plastikowych talerzyków zupełnie jak robią to koty. Konkurencje wygrali koledzy z mojej klasy- Jakub Dubaj i Marcin Czerwienko. Dla zwycięzców były oklaski, a przegranym pozostało tylko dopicie mleka zafarbowanego farbą z twarzy i odejście na miejsce. Do następnej konkurencji trzecioklasista niespodziewanie wskazał mnie.
Gdy nasza szóstka wybrnęła z rzędów krzeseł, jeden z kolegów ze starszej klasy wręczył nam balony napełnione bitą śmietaną, po czym osoba prowadząca poinformowała nas, co będzie naszym zadaniem. Skoro były balony, to jasne ze chodziło o nadmuchanie ich do kolosalnych rozmiarów, aby pękły. Zadanie trwa. Mój balon był zamoczony w śmietanie i nie zdołałem go utrzymać. Wyśliznął mi się z dłoni. Gdy go ponownie uchwyciłem i zacząłem pompować, balon pękł. Problemy z napompowaniem miała tylko koleżanka z równoległej klasy, bo miała długie paznokcie i nie zdołała uchwycić balona w odpowiedni sposób. Po konkurencji kazano nam wrócić na miejsca i powstać.
Wtedy kolega z trzeciej klasy kazał powtarzać za nim treść przysięgi: „My sierściuchy (...)”. Przysięga z początku wydała nam się czymś bezsensownym, lecz po fragmencie zauważyliśmy, że było coś w tym, co kazano nam powtarzać.
Po zakończeniu przysięgi starsi koledzy poprosili nas o przejście na koniec auli do pamiątkowego zdjęcia.

Po zdjęciu grupowym pozwolono nam opuścić aulę i udać się w kierunku toalet, aby zmyć z twarzy farbę. W toalecie do umywalki była kilkunastoosobowa kolejka. Postanowiłem, że nie będę się przepychał i poczekam, aż wszyscy skończą. Trwało to dobre kilka minut, zanim w toalecie zrobiło się luźniej i można było umyć twarz pod bieżącą wodą.
Po umyciu się wyruszyłem pod klasę informatyczną na dalszą część lekcji.



Cezary Tomczak
uczeń klasy I LD


Zobacz zdjęcia.
W dniu 20.10.2005r. o godz. 10:45 (4 lekcja) w sali 109 odbędą się eliminacje do konkursu
„Szkolny mistrz ortografii”. Zainteresowanych prosimy o przybywanie z własnymi przyrządami do pisania.

Odwiedza nas 118 gości oraz 0 użytkowników.

Go to top